Miał być urlop, miało nie być masowe leżenie bykiem i pływanie w basenie. Aparat wzięty przypadkowo ;) liczyłem, ze nie zostanie użyty… bo w końcu kiedyś trzeba od niego odpoczywać ;) Początkowo moje założenia się sprawdzały, upał raczej wybijał z głowy spacery po Kemer… królował zaś basen, piwko i lekkostrawne żarło. Nie wytrzymałem kiedy tuż obok hotelu rozstawił się lokalny bazar. Co prawda nic oszałamiającego nie wyszło, ale daje się wybrać jakieś obrazki, których nie muszę się wstydzić.