Jest taka miejscówka na mojej „zerkaczowej mapie” którą odwiedzam na każdym moim spacerze fotograficznym… osada fabryczna, okolice szkoły muzycznej. W czerwonej kamienicy na parterze jest okno z niebieskimi żaluzjami w
Pierwsy mlecyk w tym sezonie…
W końcu mrozy trochę opuściły i można było wyjść z aparatem z domu. Nie ukrywam, że miałem już głód fotografowania… chciało mi się wyjść na ulicę i coś tam popstrykać.
Witam w nowej bajce :)
No to witamy w nowej rzeczywistości! Pora na zmiany… czas pożegnać moją starą stronę internetową i pójść z duchem czasu. To z czego korzystałem do tej pory… delikatnie mówiąc mocno
Zerkacze z wykopalisk
Jest zima… niestety. O zerkacze ciężko, bo chowają się po dziurach, byle tylko kitę trochę zagrzać. Ja tam też jakoś za mrozem nie przepadam, bo ręce marzną i pod nosem
Zerkacze
Jakoś ostatnio strasznie dużo roboty… a może tylko tak się usprawiedliwiam? Chwilowo nie miałem głowy do dłubania przy komputerze, przesuwania suwaczków w fotoszopie i patrzenia jak ciocia Wanda wsuwa kotleta,






